Wczorajsze puree ziemniaczane można zamienić w tattie scones – płaskie szkockie placki podawane na ciepło do śniadania. Do tłuczonych ziemniaków dodaje się mąkę, zwykle także masło i sól, a z powstałej masy formuje cienkie placki i piecze je na gorącej płycie lub patelni. To sposób na wykorzystanie ziemniaków, które zostały po obiedzie, choć tattie scones nie muszą być przygotowywane wyłącznie z resztek.
Czym są tattie scones?
„Tattie” to szkockie określenie ziemniaka. Mimo słowa „scones” w nazwie nie chodzi o słodkie bułeczki podawane do herbaty. Tattie scones są cienkie, niesłodkie i mają ziemniaczany smak. Mogą przypominać placki, ale nie robi się ich z surowych, startych ziemniaków. Ich podstawą są ziemniaki wcześniej ugotowane i utłuczone.
Mąka pomaga połączyć puree w masę, którą można rozwałkować lub rozpłaszczyć. Masło nadaje jej smaku i miękkości, a sól podkreśla smak ziemniaków. Po upieczeniu na patelni placek jest na tyle zwarty, by podać go obok innych składników śniadania. Najlepiej smakuje ciepły, tuż po przygotowaniu albo po ponownym podgrzaniu.
Jak zrobić szkockie placki z wczorajszego puree?
Jeśli po obiedzie zostało ci puree, najpierw sprawdź jego konsystencję. Chłodne, dość gęste ziemniaki łatwiej połączyć z mąką niż puree bardzo rzadkie. Dodawaj mąkę stopniowo i mieszaj tylko do chwili, gdy masa będzie na tyle zwarta, by dało się z niej uformować płaski placek. Jeżeli ziemniaki były już doprawione solą i masłem, nie trzeba dodawać tych składników ponownie bez spróbowania masy.
Zbyt duża ilość mąki sprawi, że tattie scones stracą delikatny, ziemniaczany charakter. Dlatego przy wilgotnym puree lepiej wsypywać ją małymi porcjami, zamiast od razu próbować zagęścić masę dużą ilością. Uformowany placek można delikatnie rozwałkować lub spłaszczyć dłonią, a następnie podzielić na mniejsze części. Dzięki temu łatwiej przenieść go na patelnię i obrócić podczas pieczenia.
Placki piecze się na rozgrzanej płycie lub patelni, aż powierzchnia się zetnie i miejscami zrumieni. Nie potrzebują głębokiego tłuszczu – celem jest opieczenie płaskiego ciasta ziemniaczanego, nie smażenie go jak klasycznych placków z surowych ziemniaków. Jeśli masa mocno przywiera albo rozpada się przy przenoszeniu, prawdopodobnie jest jeszcze zbyt miękka; przed pieczeniem można domieszać niewielką porcję mąki.
Dlaczego pasują do szkockiego śniadania?
Tattie scones podaje się jako część pełnego szkockiego śniadania. Mogą leżeć na talerzu obok jajek, kiełbasy, bekonu, black pudding, fasolki, pomidorów czy grzybów. Są łagodne w smaku, dlatego pasują zarówno do jajka, jak i do bardziej wyrazistych, słonych dodatków.
Nie trzeba jednak przygotowywać całego zestawu, by wykorzystać puree z poprzedniego dnia. Ciepły placek podany z jajkiem wystarczy na prostszy poranny posiłek. Można go też potraktować jako ziemniaczany dodatek do śniadania zamiast pieczywa. W ten sposób resztka, której byłoby za mało na osobną porcję obiadu, staje się podstawą nowego dania.
Warto odróżnić tę praktyczną możliwość od twierdzenia, że Szkoci zawsze robią tattie scones z wczorajszego puree. Placki można przygotować również ze świeżo ugotowanych i utłuczonych ziemniaków. Ich skład i sposób pieczenia sprawiają po prostu, że dobrze nadają się do zagospodarowania ziemniaków, które już są w kuchni.
Co zrobić, jeśli puree jest rzadkie albo mocno doprawione?
Nie każde puree zachowa się tak samo po dodaniu mąki. Ziemniaki utłuczone głównie z masłem zwykle łatwiej uformować niż takie, do których wlano dużo mleka. Rzadsza masa wymaga więcej mąki, a jej nadmiar może dać cięższy placek. W takiej sytuacji formuj cieńsze, mniejsze porcje i sprawdzaj, czy dają się przenieść na patelnię bez rozpadania.
Znaczenie ma również smak pozostałości po obiedzie. Jeśli puree zawiera już pieprz lub inne przyprawy, placki będą różnić się od prostej wersji ziemniaczano-maślanej. Nie jest to przeszkoda w domowym wykorzystaniu resztek, ale przed dodaniem soli warto spróbować masy. Gdy puree ma dodatki takie jak sos, trudniej przewidzieć jego konsystencję i efekt pieczenia; najprościej zacząć od samych tłuczonych ziemniaków.
Wczorajsze puree powinno być przechowywane w lodówce, a nie pozostawione na noc na blacie. Jeżeli budzi wątpliwości co do świeżości, przygotowanie placków nie sprawi, że znów będzie bezpieczne do jedzenia. Tattie scones są sposobem na wykorzystanie odpowiednio przechowanej żywności, nie na ratowanie zepsutego dania.
Czy gotowe tattie scones można podgrzać następnego dnia?
Tak. Placki podaje się na ciepło, ale te, które ostygły, można ponownie opiec lub podsmażyć. To przydatne, gdy z pozostałego puree powstało więcej porcji, niż potrzeba na jeden posiłek. Podgrzanie na patelni pozwala odświeżyć ich powierzchnię bez przygotowywania masy od początku.
Pomysł na ziemniaczane śniadanie wpisuje się w praktykę ograniczania domowych odpadów, choć nie należy przypisywać samym tattie scones mierzalnego wpływu na statystyki. Według raportu Federacji Polskich Banków Żywności w Polsce marnuje się rocznie około 4,8 mln ton żywności, a za około 60% tej ilości odpowiadają konsumenci. Dane te dotyczą całej żywności, nie konkretnie puree. Przy pojedynczym posiłku korzyść jest bardziej bezpośrednia: ziemniaki z wczoraj mogą trafić rano na talerz zamiast do kosza.
Przeczytaj również:
- https://infomed.waw.pl/wplyw-dietetycznych-nawykow-na-skore/
- https://infomed.waw.pl/domowe-sposoby-na-nieswiezy-oddech/
- https://infomed.waw.pl/korzysci-plynace-z-treningu-funkcjonalnego-dla-codziennego-zycia/
- http://infomed.waw.pl/node/67
- https://infomed.waw.pl/rola-autorytetow-w-promocji-zdrowego-stylu-zycia/
- https://infomed.waw.pl/wigilia-w-stylu-zero-waste-jak-przygotowac-ekologiczna-kolacje-swiateczna/
- https://infomed.waw.pl/dieta-srodziemnomorska-to-skarb-zdrowia-i-dlugiego-zycia/
- https://infomed.waw.pl/ogrod-terapeutyczny-jak-stworzyc-miejsce-do-regeneracji-i-relaksu/